Rozmiar czcionki: Ab Ab Ab

          Pizza to przysmak niejednego dziecka. Nawet te, które na co dzień kapryszą przy obiedzie i z trudem dają się namówić na spróbowanie zwykłego posiłku, chętnie przybiegają po swoją porcję, kiedy w kuchni zjawia się to włoskie danie. A co, kiedy pizzy nie przywieziono z pizzerii, tylko wyjęto z piekarnika, do którego 20 minut wcześniej została własnoręcznie włożona? Wtedy smakuje podwójnie!
         Pani Barbara opowiedziała nam o tym, jak miło jest spędzać czas w kuchni z wnuczkami. Akurat przygotowały z wnuczką pyszną domową pizzę. Na początku zagniotły ciasto. Kiedy się pomaga babci w takich czynnościach, to później będzie się to robić „z głowy”, bez zaglądania do przepisu – wystarczy wspomnienie „jak się to robiło z babcią”.
          Gdy ciasto rosło, kucharki zajęły się myciem i obieraniem warzyw. Dziewczynka polubiła tę czynność – może przez zabawę w wodzie? Później przyszedł czas na poważniejsze czynności: obieranie cebuli, która potrafi doprowadzić do łez, i krojenie kiełbaski..., a czasem też jej podjadanie, bo przecież podjadane smakuje najlepiej. Jeszcze starcie sera, przygotowanie sosu i składniki gotowe! Można dekorować rozłożone na blaszce ciasto i ostrożnie, z pomocą babci wstawić je do rozgrzanego piekarnika.
          Na nagrodę w postaci pysznej pizzy prosto z pieca nie trzeba było długo czekać. Smakowała znakomicie, a do tego nauczyła niejednego wnuczkę pani Barbary. Jednak najważniejsze było wspólne spędzenie czasu babci z wnuczką. I ten wspólnie spędzony czas z pewnością smakował najlepiej!

 

Wróć