Rozmiar czcionki: Ab Ab Ab

Senior z pomysłem – ozdobne dodatki

          Spotkania Sobotniego Klubu Seniora z cyklu „Senior z pomysłem” przebiegają w miłej atmosferze i według określonych z góry prawideł, które angażują uczestników. Podstawowa zasada głosi, że każdy przybyły na spotkanie musi wziąć czynny udział w zajęciach i się do nich przygotować.
Tematem zajęć, które odbyły się 23 listopada 2013 roku, były „Ozdobne drobne dodatki do garderoby damskiej i męskiej”. Zgodnie z oczekiwaniami każdy uczestnik przygotował się do zajęć, przynosząc ze sobą interesujące ozdoby, i w ciekawy sposób o nich opowiedział.
Pani Ryszarda opowiedziała o długiej historii wykonywania i używania ozdób przez człowieka: od kiedy ludzie zaczęli je nosić, gdzie znajdowano najstarsze ich przykłady. Potem pokazała pierścionek, który dostała od męża w 1958 roku. Zaprezentowała też bursztyny, bardzo stary wisiorek, pierścień do szalika i wiele innych ozdób.
          Pani Wiosna zaprezentowała zegarek po swojej mamie, pierścionek, który zrobiła dla niej mama ze swoich kolczyków, pierścionki składane i inne cenne i ciekawe przedmioty. Pani Wiosna wykonuje też biżuterię sama – używa do tego ozdobnych guzików.
          Pani Leokadia opowiedziała o pierścionku z akwamarynowym oczkiem, który otrzymała od swego przyszłego męża na zaręczyny w 1941 roku. Przyniosła też kolejny pierścionek – 40 letni, który jest też zegarkiem i nadal chodzi, broszki różnego rodzaju – metalowe, drewniane, niektóre bardzo oryginalne. Pani Leokadia bardzo lubi biżuterię. Opowiedziała anegdotę o tym, jak weszła w posiadanie jednej z broszek. Mąż przywiózł ją z podróży... niechcący. Do jego ubrania przyczepiła się przypadkiem broszka współpasażerki! Stało się to najprawdopodobniej w zatłoczonym pociągu. Pani Leokadia zaprezentowała też korale z Leningradu i piękny kapelusz.
          Pani Maria wzbudziła wesołość wśród uczestników spotkania, kiedy powiedziała o przyniesionych ozdobach „wszystkie dostałam od mężczyzn, ale nic tu nie mam od męża”. Pokazała indyjskie wisiorki, broszki, bransoletki, kolczyki i klipsy. Jak sama mówi – najchętniej nosi drobne złote dodatki.
          Pani Zofia zaprezentowała bransoletkę z kamieniem zdrowotnym, który pomógł jej wyleczyć złamaną rękę, a oprócz tego – piękny pierścionek z Gruzji i bardzo dużo ozdobnych korali z Litwy.
          Swoje ozdoby zaprezentowali także panowie: pan Marian przyniósł odznaczenie Zasłużony Pracownik Morza, które otrzymał za służbę na Darze Pomorza. Natomiast pan Krzysztof pokazał gustowny krawat oraz guziki od munduru, które zachowuje na pamiątkę.
Pani dyrektor z dumą prezentowała biżuterię wykonaną i podarowaną jej przez gdyńskie seniorki. Wśród drobiazgów była na przykład biżuteria frywolitkowa od pani Halinki oraz przepiękne i pomysłowe kolczyki z żołędzi.
          Pani Renata pokazała starą papierośnicę, włoską kolię, torebki z lat 60., eleganckie paski, bardzo starą brukselską koronkę i dopinane żaboty.
Pani Emilka przyniosła przepiękną biżuterię z włóczki – broszki i naszyjniki. Potem jeszcze pokazała wszystkim obecnym różne techniki wiązania apaszek i chustek – niektóre naprawdę niecodzienne.
          Pięknych przedmiotów było bardzo wiele, każdy z nich z niepowtarzalną historią. Właśnie poprzez nią jest ważny dla swoich właścicieli, skrywa pamięć o bliskich osobach i wydarzeniach sprzed lat. Dzięki tym emocjom zwykłe drobiazgi zyskują dodatkową wartość – są bezcenne.

Więcej zdjęć ze spotkania w galerii>>

 

Wróć