Rozmiar czcionki: Ab Ab Ab

Felicyta i Stefania – gdynianki świętowały setne urodziny
 

Panie Felicyta Płoszaj i Stefania Rosół dołączyły do grona gdyńskich stulatków. W poniedziałek, 17 czerwca z okazji tak imponującego jubileuszu odwiedziła je prezydent Aleksandra Kosiorek.
 

Po lewej: Felicyta Płoszaj. Po prawej: Stefania Rosół. Gdynianki świętowały swoje setne urodziny (fot. Magdalena Czernek)

Sto lat to zacny wiek. Wśród osób, które mogą się nim poszczycić, znalazły się dwie gdynianki. To panie Felicyta Płoszaj Stefania Rosół. Pierwsza świętowała wczoraj – 16 czerwca. Urodziny drugiej przypadają dzisiaj – 17 czerwca.

Jubilatki odwiedziła prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek, która życzyła im zdrowia i wszystkiego najlepszego, a także wręczyła kwiaty oraz drobne upominki.
 

Pani Felicyta Płoszaj - gdyńska stulatka oraz prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek (fot. Magdalena Czernek)


Pani Felicyta Płoszaj urodziła się w 1924 roku w Barlinie. Podczas II wojny światowej jej rodzina została wysiedlona z Orłowa na Witomino. Pani Felicyta uczęszczała do gimnazjum urszulanek w Gdyni. W czasie wojny została skierowana na roboty przymusowe do Niemiec, skąd uciekała i ukrywała się u rodziny.

W 1947 roku wyszła za mąż za Mieczysława Płoszaja, który pochodził ze Lwowa.

Zawodowo pracowała w gdańskim oddziale PZU jako inspektor – likwidator szkód.

Ma 2 dzieci, 2 wnucząt i 4 prawnucząt.
 

Stefania Rosół wraz z prezydent Gdyni Aleksandrą Kosiorek i jedną z córek (fot. Magdalena Czernek)

Natomiast pani Stefania Rosół przyszła na świat w 1924 roku w Pleszewie jako córka Józefy i Bronisława – żołnierza armii Hallera, który uczestniczył  w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. W latach 20. XX wieku jej ojciec przybył do Gdyni, poszukując pracy. W latach 30. Sprowadził tu rodzinę. Dla pani Stefanii Gdynia stała się idealnym miejscem do życia.  

W czasie II wojny światowej wywiezioną ją do Niemiec do przymusowej pracy. Tam poznała męża – Edmunda. Po wojnie wróciła wraz z nim do Gdyni, gdzie mieszka do dziś. Najpierw na Obłużu, a obecnie na Witominie.

Wyszła za mąż w 1950 roku. W Gdyni przyszły na świat jej córki – Barbara, Bogumiła i Teresa oraz troje wnucząt – Przemysław, Aleksandra i Marta. Ma też prawnuka.

Również życie zawodowe związała z Gdynią. Pracowała m.in. w Przedsiębiorstwie Gospodarki Mieszkaniowej.

www.gdynia.pl
18.06.2024 r.

 

Wróć