Gdynianka Zofia Hofmańska świętowała setne urodziny
W czasie wojny pracowała przymusowo przy kopaniu okopów. W 1950 roku wraz z mężem osiadła w Gdyni i od ponad 70 lat jest związana z naszym miastem. Pani Zofia Hofmańska dołączyła do grona gdyńskich stulatków. Z tej okazji w Domu Pomocy Społecznej, którego jest pensjonariuszką, odbyło się jej przyjęcie urodzinowe. Wśród gości pojawił się wiceprezydent Gdyni Tomasz Augustyniak i złożył Jubilatce najserdeczniejsze życzenia.
W piątek, 18 października, jedna z sal Domu Pomocy Społecznej w Gdyni wypełniła się gośćmi. Pensjonariuszka placówki – pani Zofia Hofmańska – świętowała swoje setne urodziny. Były kwiaty, prezenty, uściski, wspomnienia i moc życzeń. W uroczystości wzięli udział m.in.: wiceprezydent Gdyni Tomasz Augustyniak, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Gdyni Magdalena Muzika, rodzina Jubilatki, a także społeczność Domu Pomocy Społecznej.
W tym szczególnym dniu chcielibyśmy złożyć Pani najlepsze życzenia. Przede wszystkim dużo zdrowia i dalszej aktywności. Wszystkiego dobrego – powiedział Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni.
Te sto lat życia to nie tylko dowód wielkiej siły, wytrwałości i mądrości, ale także bezcenny skarb i mnóstwo doświadczeń, które są dla nas inspiracją i wsparciem. Pani życie jest świadectwem odwagi, pięknych wartości i miłości do świata oraz ludzi. W tym szczególnym dniu chcemy wyrazić wdzięczność za to, że jest Pani częścią naszej społeczności. Pani obecność ubogaca Dom Pomocy Społecznej w Gdyni i wnosi do naszego codziennego życia wiele ciepła, serdeczności oraz życiowej mądrości. Życzymy Pani przede wszystkim zdrowia, spokoju ducha oraz kolejnych lat pełnych radości i miłości – mówiła Krystyna Piech, kierownik działu medyczno-opiekuńczego Domu Pomocy Społecznej w Gdyni.
Samych słonecznych dni, uśmiechu promiennego, łask Ojca Niebieskiego i wiele, wiele sił. Życzymy Ci, jubilatko – powiedziała pani Iwona, siostrzenica Jubilatki.
Pani Zofia była wzruszona i podziękowała wszystkim gościom za przybycie i życzliwość.
Jestem zaskoczona tym wszystkim, co mnie spotkało. Bardzo mi miło i bardzo dziękuję. Życzę Wam, żebyście tak samo jak ja dożyli tych stu lat i cieszyli się zdrowiem – mówiła Jubilatka.
Zofia Hofmańska urodziła się 9 października 1924 roku w Panigrodzu jako córka Stanisława Orzechowskiego i Heleny (z domu Gąsior). Była ich trzecim dzieckiem. Dzieciństwo spędziła w Panigrodzu i Górkach Zagajnych wraz z braćmi Kazimierzem i Stanisławem, a także siostrą Marianną. W czasie II wojny światowej razem z siostrą pracowały przy sadzeniu drzew. Potem zostały wywiezione pociągiem przez Niemców w okolice Torunia, Aleksandrowa Kujawskiego i Ciechocinka, gdzie pracowały przy kopaniu okopów. Po wojnie obie wróciły do domu. Niespełna 21-letnia Zofia podjęła pracę w sklepie w Górkach Zagajnych.
W 1950 roku Zofia wyszła za mąż za Antoniego Hofmańskiego i wraz z nim przyjechała do Gdyni. Zatrudniła się w sopockim Miramarze i uczyła się w szkole wieczorowej. Wraz z mężem byli zapalonymi działkowcami; lubili też spotkania towarzyskie i grę w brydża. Od 1969 roku Zofia opiekowała się swoją mamą – Heleną, która zmarła w 1985 roku. Niespełna dwa lata później została wdową.
Od 2017 roku Pani Zofia jest pensjonariuszką Domu Pomocy Społecznej w Gdyni.
www.gdynia.pl
21.10.2024 r.
Wróć