Rozmiar czcionki: Ab Ab Ab

Wspomnienia z Mechelinek

W tym odcinku naszych wakacyjnych wspomnień z ubiegłego lata opowiemy Wam, co można zrobić, kiedy pogoda nie nastraja do plażowania. Lato nie zawsze rozpieszcza nas bajeczną pogodą, ale to nie powód, by rezygnować z wakacyjnych przygód.

Dzień 21 sierpnia w zeszłym (2019) roku nie należał do słonecznych. Mimo to postanowiliśmy dobrze się bawić. Kiedy pogoda nie dopisuje ale za to dopisuje humor można śmiało wsiąść do autobusu numer 105 i pojechać nim aż do pętli w Mechelinkach. Tak właśnie zrobiliśmy.

 


Od przystanku końcowego do morza jest niedaleko. Wkrótce więc znaleźliśmy się znowu nad Bałtykiem. Odbyliśmy piękny spacer najpierw po małym ale ślicznym molo a później elegancką promenadą nad brzegiem morza, gdzie ochoczo wypróbowaliśmy sprzęty sportowe. Kiedy dotarliśmy na plażę odważni sprawdzili czy woda jest ciepła. A gdy z nieba spadły pierwsze krople deszczu poszliśmy na małą kawkę do tawerny.
 

Bawiliśmy się wyśmienicie. Do pełni szczęścia brakowało nam tylko możliwości zakupu świeżych ryb prosto z kutra... ale aby to zrobić musielibyśmy przyjechać tu o piątej rano! Cóż, lubimy pospać trochę dłużej, dlatego nie martwiliśmy się tym aż tak bardzo i ze śpiewem na ustach poszliśmy na przystanek autobusowy. 
 

Z naszego pobytu w Mechelinkach przesyłamy Wam dwie widokówki i pozdrawiamy w rytmie szumiących fal.


Seniorzy i animator MKS Chylonia
Czerwiec 2020 r.

 

Wróć