Ogród Keukenhof
Keukenhof, to ogromny ogród kwiatowy znajdujący się w Holandii w miejscowości Lisse między Amsterdamem a Hagą. Zwiedził go pan Feliks i opowiedział nam o tym, z czego ogród słynie i co warto w nim zobaczyć.
Swoją nazwę Keukenhof zawdzięcza księżnej Jakobie, która na początku XV wieku rezydowała w okolicznej posiadłości. Na terenie obecnego ogrodu zbierała zioła do swojej kuchni – stąd nazwa Keukenhof, która oznacza „kuchenny ogród”. Pan Feliks tak opisuje swoje wrażenia z podróży do tego malowniczego zakątka Holandii: „W regionie położonym między Amsterdamem (dokładniej Haarlemem) a Hagą znajdują się słynne pola kwiatowe. Jest tam skoncentrowana uprawa kwiatów cebulkowych. Wiosną w czasie kwitnienia pola kwiatowe kojarzą mi się z folklorem łowickim, tworząc wielobarwne pasiaste pejzaże. Na naszych Żuławach można też spotkać duże pola upraw tulipanów, ale zawsze jednolitego koloru”. Pan Feliks tłumaczy, że „w 1959 roku w Keukenhof odbyła się Krajowa Wystawa Kwiatów i od tego czasu producenci kwiatów prezentują tam swoje nowości”.
Mówi się, że Keukenhof to największy ogród roślin cebulowych na świecie. Rzeczywiście – liczby, które podaje pan Feliks wprawiają w zdumienie: „ Na powierzchni 32 hektarów sadzi się 7 milionów cebulek kwiatowych, w tym 4 i pół miliona tulipanów w 100 odmianach! Kwiatami w ogrodzie zajmuje się 30 ogrodników, a długość ścieżek spacerowych wynosi 15 kilometrów”.
Kilka odmian tulipanów nosi nazwiska polskie: Fryderyk Chopin, Irena Sendlerowa czy Maria Kaczyńska, niestety Pan Feliks nie miał szczęścia ich znaleźć, ale warto spróbować odszukać „polskie ślady” w nazwach pięknych kwiatów. Pan Feliks wspomina, że „otrzymanie nowej odmiany, którą nazwano Maria Kaczyńska, zajęło twórcy 18 lat”.
Żeby zwiedzający nie przywiązywali się do wybranych miejsc, każdego roku różne odmiany znajdują się w innych miejscach i w zmienionych aranżacjach. Kwiaty ciepłolubne hodowane są w szklarniach, a w pawilonach organizowane są wystawy czasowe. Najlepszym do zwiedzania okresem są dwa miesiące wiosenne – kwiecień i maj (w 2014 roku ogród był otwarty do 18 maja). Rocznie ogród odwiedza 800 tysięcy zwiedzających. Pan Feliks był w Keukenhof w tygodniu przedświątecznym, kiedy przetaczały się tam tłumy ludzi z całej Europy a nawet z Azji: „w południe na parkingu było ponad 100 autokarów!”.
Skąd w Europie wzięły się tulipany? Dowiadujemy się od pana Feliksa, że otrzymał je w XVI wieku Karol Kluzjusz, słynny botanik i ogrodnik cesarski we Wiedniu. Kiedy został profesorem w Lejdzie, zabrał cebulki tulipanów ze sobą i uprawiał je w ogrodzie uniwersyteckim. W 1593 roku wszystkie cebulki z ogrodu uniwersyteckiego zostały skradzione i od tego czasu uprawy zaczęły się upowszechniać. W XVII opanowała Holandię „tulipanomania”. W latach 1634– 1636 spekulacja cenowa osiągnęła niebotyczne rozmiary – 1 cebulka kosztowała tyle, co dom lub kareta i dwa konie!.
Pan Feliks miał okazję obejrzeć niezliczoną liczbę najrozmaitszych odmian tulipanów. Tak o tym mówi: „Skala barw tulipanów jest ogromna, a niektóre odmiany są wielobarwne. W dawnych czasach najbardziej ceniono tulipany o kwiatach pstrych, przypominających marmur. Każdego roku pstrokatość była inna, więc uznawano to za cechę niesamowitą. Efekt ten był niewiadomą do roku 1931, kiedy odkryto, że pstrokatość powoduje choroba wirusowa tulipanów”.
Na koniec pan Feliks zdradził nam pewną ciekawostkę – choć często o Holandii mówi się „kraj tulipanów”, to jednak najwięcej hoduje się tam i sprzedaje róż, około 1,7 miliarda sztuk. Dla porównania – tulipanów 680 milionów, a chryzantem 520. Na największej giełdzie kwiatowej na świecie w miejscowości Aalsmeer sprzedaje się 19 milionów kwiatów ciętych
i 1,6 mln roślin doniczkowych dziennie!
Miłośnicy kwiatów, a także turyści odwiedzający Holandię nie mogą nie odwiedzić tego regionu Niderlandów. Pan Feliks poleca wyprawę indywidualną, podczas której można spokojnie zachwycić się mozaiką barw pól kwiatowych, zajrzeć na giełdę kwiatową
i zwiedzić Keukenhof.
Galeria zdjęć z Keukenhof autorstwa pana Feliksa >>
Wróć